Top

Niebagatelny wpływ na seryjnych morderców ma ich dzieciństwo. Według modelu behawiorystycznego zachowanie jest w pełni zdeterminowane przez warunki środowiskowe. Sposób bycia ludzi można zmienić, przekształcając warunki środowiskowe, w jakich żyją. Mimo że dziedziczność może nakładać pewne ograniczenia na efektywność oddziaływania środowiska, to jednak psychologowie behawioralni zakładają, że to, czym ludzie się stają, jest w głównej mierze wynikiem wychowania, a nie ich wrodzoną naturą1. Jeśli ludzie są agresywni, popełniają przestępstwa, to nie dlatego, że mają charakter psychopatyczny czy neurotyczny, ale dlatego, że żyją w warunkach nieprawidłowo zorganizowanego środowiska społecznego2.

Peter Kurten, człowiek, dla którego bez znaczenia było, czy zabija dorosłego, czy też dziecko, został ukształtowany, tak a nie inaczej na skutek trudnego dzieciństwa. Kurten niejednokrotnie był świadkiem stosunków seksualnych rodziców oraz stosunków kazirodczych ojca z jego siostrami. Po schwytaniu sam przyznał: „O latach młodości nigdy nie mogłem zapomnieć. Byłem wtedy przeklętym wyrzutkiem. Na każdym kroku bito mnie i katowano. Ile razy pod batem ojca straciłem przytomność. Ile razy prawie już zdychałem z głodu. Miałem o tym zapomnieć? Nie dało rady. Co wryje się w pamięć, tego dłutkiem nie odbijesz”3. Choć przykład ten faktycznie pokazuje, że niezdrowe dzieciństwo kształtuje późniejszych zwyrodnialców, nie jest to  jednak wystarczający czynnik. Wiele osób doświadczyło bowiem trudnego dzieciństwa, a jednak nie zaczęli oni zabijać i gwałcić innych ludzi.

W badaniach prowadzonych w niektórych krajach europejskich, podobnie jak w Polsce, wykazano, że przestępczość agresywna jest charakterystyczna dla ludzi młodych oraz że liczba przestępstw związanych z zastosowaniem przemocy wzrasta wraz z wiekiem badanych, czyli cechuje sprawców w wieku 20 i więcej lat. Zabójstwa mieszczą się właśnie w tej kategorii przestępstw4.

Innym założeniem behawioryzmu jest to, że główną rolę w sterowaniu zachowaniem odgrywają wzmocnienia pozytywne i negatywne. Wzmocnienia negatywne to kary, które z reguły nie eliminują aspołecznych zachowań, a jedynie tłumią je na pewien okres. Z powodu psychopatycznej natury seryjni mordercy nie wiedzą jak poczuć współczucie czy nawiązać znajomość. Zamiast tego, obserwując postępowanie innych, uczą się symulować. Jest to manipulacyjne zachowanie mające na celu zwabianie ludzi w pułapkę. Seryjni mordercy są aktorami mającymi naturalne wyczucie swojej roli. John Gacy uwielbiał przebierać się za klauna, podczas gdy morderca o preudonimie Zodiak ubierał się w dziwaczny kostium kata, który wyglądał jak wzięty z Alicji w krainie czarów. W sądzie Ted Bundy, jeden z najgroźniejszych seryjnych morderców, powiedział, że występuje w dniu rozprawy w charakterze adwokata. Wcześniej przyjmował rolę współczującego doradcy ofiar gwałtów. Najbardziej prawdopodobne jest jednak odgrywanie przez seryjnych morderców oficera policji. Nosząc mundur i odznakę, mogą bez żadnych problemów zatrzymywać samochody do kontroli pod pretekstem przekroczenia prędkości i pozbawiać życia swoje ofiary. Dodatkowo czują się kimś ważnym. Gdy natomiast dojdzie do schwytania seryjnego mordercy, to z reguły przywdziewa on maskę niepoczytalności. Jedynym powodem takiego działania jest chęć uniknięcia odpowiedzialności. Nawet wtedy, gdy szczerze przyznają się do winy, odgrywają kolejną rolę. Jeden ze śledczych FBI wspominał, że Bundy nigdy nie mógł pojąć tego, dlaczego ludzie nie rozumieli tego, że jego postępowaniem kierowała wyłącznie chęć zbijania. Niektórzy seryjni mordercy w bardzo młodym wieku okazują oznaki obłąkania i fascynacji sadystyczną przestępczością. Ed Kemper już jako dziecko bawił się w egzekucję lalkami swojej siostry. Kiedyś też powiedział jej, że bardzo chciał pocałować swoją nauczycielkę ze szkoły podstawowej, ale żeby to zrobić, musiałby ją najpierw zabić.

Biorąc pod uwagę różne poglądy, można przyjąć, że seryjny zabójca chce zapomnieć o własnym dzieciństwie. Sam jest zaś dużym dzieckiem ze skumulowanymi pokładami złości. Jego działanie jest nakierowane na przyjemność. Mimo prób zaspokojenia swoich popędów poprzez “zabawę” z ofiarami, nie osiąga oczekiwanego spełnienia5.

Podsumowując, można stwierdzić, że seryjni mordercy to ludzie, których postępowanie było uwarunkowane przez środowisko, w jakim się wychowywali. Według przedstawionej koncepcji behawiorystycznej, nie ludzie są źli, lecz środowisko, w którym przyszło im żyć. Aspołeczne zachowania można zatem eliminować jedynie poprzez odpowiednie ukształtowanie środowiska społecznego. Doświadczenia z okresu dzieciństwa nie mogą być jednak jedynym usprawiedliwieniem późniejszych zachowań.


Podziel się artykułem:



Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/users/krzysztofmomot/public_html/kryminalistyka.org.pl/wp-includes/class-wp-comment-query.php on line 399

Zostań z nami

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z informacjami ze świata kryminalistyki.

[FM_form id="1"]
Zamknij